We wrześniu 2016, kilka dni po zakończeniu ceremonii zamknięcia Igrzyska Paraolimpijskich, pomiędzy jednym wywiadem a drugim, mamy przyjemność pogratulować Natalii jej historycznego sukcesu. Spotykamy się w siedzibie firmy Gasport, w tym samym budynku, w którym w wieku lat 7 Natalia zaczynała swoje pierwsze treningi.

kin2Przede wszystkim gratulujemy Twojego osiągnięcia. Spodziewałaś się aż dwóch medali?

Dziękuję, leciałam do Rio po złoto w turnieju singlowym, ale zastanawiałam się czy możemy powalczyć też o nie w turnieju drużynowym. W grze deblowej, która zawsze na Paraolimpiadzie rozpoczyna rozgrywki drużynowe, poniosłyśmy porażkę. Obie z Karoliną Pęk jesteśmy leworęczne, co często utrudnia nam grę. O wyniku miały zatem zadecydować single – ja wygrałam swój pojedynek i wszystko było w rękach Karoliny. Karolina zagrała fantastycznie i zwyciężyła 3 : 1. Mur Chiński runął, a my zdobyłyśmy złoto.

Jaka jest dla Ciebie różnica pomiędzy Igrzyskami Olimpijskimi a Paraolimpijskimi?

Podczas Paraolimpiady odczuwam zdecydowanie większą presję. Znam swój status i zdaję sobie sprawę z oczekiwań związanych z moją osobą. Każdy rezultat poza pierwszym miejscem w grze singlowej jest porażką. Od 2008 roku na tej imprezie nie przegrałam żadnej gry.

Podczas obu Igrzysk zawodnicy walczą o medale i jak najlepsze rezultaty, ale atmosfera tych turniejów jest inna. Igrzyska Olimpijskie to w pełni profesjonalne wydarzenie sportowe związane z zaangażowaniem największych sponsorów i dużymi pieniędzmi, podczas gdy Paraolimpiada rozgrywa się w mniejszej skali. Jest mniejsza liczba uczestników, którzy grają w grupach związanych ze stopniem inwalidztwa, są inne rozwiązania regulaminowe, ale najważniejsze jest to, że wszyscy obecni tam zawodnicy są już zwycięzcami – każdy przezwyciężył swoje słabości i wygrał swoje życie. Każdy zawodnik to historia sukcesu w ludzkim wymiarze. Można też odczuć dużo życzliwości i bezinteresownej uprzejmości. Zdobycie medalu jest tak samo ważne jak w przypadku Igrzysk Olimpijskich, ale emocje z tym związane są odmienne.

Rozpoczęłaś występny na Paraolimpiadzie w wieku 11 lat. Które Igrzyska wspominasz najlepiej?

Jako zawodniczce tenisa stołowego najbardziej podobało mi się w Pekinie. To jest prawdziwy dom tenisa stołowego, w którym można odczuć jak ważna jest dla Chińczyków ta dyscyplina sportu. Z drugiej strony najbardziej podobała mi się atmosfera londyńskich Igrzysk, zarówno Olimpijskich, jak i Paraolimpijskich. Podczas tych drugich nigdy wcześniej nie widziałam tak dużej i wspierającej publiczności, która była też świetnie zorientowana w rozgrywkach. Czułam, że nasz wysiłek jest doceniany, a sportowcy niepełnosprawni są równie ważni.

A jak Twoja niepełnosprawność wpływa na Twoje życie?

Taka się urodziłam. Wszystko czego uczyłam się robić, uczyłam się biorąc pod uwagę moją sytuację. Gdybym straciła rękę w wypadku, byłoby mi znacznie ciężej. Teraz właściwie tego nie odczuwam, mam swój sposób na życie. Wszystko jest kwestią podejścia. Bardzo pomógł mi też sport. Od siódmego roku życia obserwuję także niepełnosprawnych zawodników, którzy nie stosowali wobec siebie żadnej taryfy ulgowej. Tak samo było też w mojej rodzinie. To daje mi siłę, poczucie niezależności i wiarę we własne siły.

Czy pomimo tak pozytywnego podejścia miewasz czasem słabsze momenty?

Tak, około dwóch lat temu miałam spadek formy. Miałam problem z szeregiem drobnych, ale dokuczliwych kontuzji. Żadna z nich nie stanowiła większego problemu, ale nakładając się na siebie odbierały mi przyjemność i komfort gry. Zbiegło się z kilkoma porażkami z niżej klasyfikowanymi zawodniczkami. Frustrujące było to, że nie mogłam znaleźć właściwego sposobu leczenia, czułam się tym psychicznie wyczerpana. Po dwóch miesiącach poszukiwań znalazłam specjalistów z Poznania, którzy dzięki bardziej holistycznemu podejściu „postawiali mnie na nogi”. Zaproponowali mi kompleksowy program obejmujący fizjoterapię, rehabilitację i ćwiczenia, które włączyłam do mojego codziennego treningu. Pod względem treningu specjalistycznego nadal polegam na radach trenera Michała Dziubańskiego. Po tym wszystkim zrozumiałam też, że nie mogłabym żyć bez tenisa stołowego i ciągle jest to moja pasja.

Tenis stołowy jest ciągle tak istotny?

Tak, nie mogę żyć bez tej adrenaliny, sportowych emocji, wyzwań, ale wiem też, że jest to moja praca. Znam swoje zobowiązania wobec innych osób, takich jak mój zespół czy sponsorzy. Wiem że na mnie polegają i mi ufają. Mam też to szczęście, że od początku mojej kariery wspiera mnie najlepszy producent sprzętu do tenisa stołowego – Butterfly.

medalJakiego sprzętu Butterfly używasz?

Teraz wybrałam deskę Innerforce Layer ALC i okładziny Tenergy 05. Te okładziny są dla mnie optymalnym wyborem, bo szukałam szybkich i twardych, które mogą wytworzyć wysoką rotację. Pod tym względem Tenergy 05 są niedoścignione i gram nimi od momentu ich wprowadzenia na rynek. Z kolei odpowiednia dla mnie deska powinna być szybka, o równomiernym odbiciu na całej powierzchni i z dobrą kontrolą. Z tego powodu testowałam modele ze sztucznymi włóknami takimi jak Zylon czy Arylat, preferując deski z technologią Innerfiber. W końcu wybrałam deskę Innerforce Layer ALC. Dla mnie jest to idealne połączenie z Tenergy 05, które doskonale wzmacnia mój styl gry – ofensywę z backhandu i forehandu z silną rotacją.

natalia5Co spowodowało, że zaczęłaś myśleć o zmianie sprzętu?

Poprzednią deskę zgrałam doszczętnie 🙂 Prawdopodobnie uderzałam nią o stół tak często, że jej część odpadła i deska straciła swój pierwotny kształt. To było dobrym pretekstem do wypróbowania nowych technologii.

Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?

Podczas obecnego sezonu będę grała w czeskim klubie, który bierze udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Jednak moim najważniejszym celem jest Tokio – jak zwykle pod względem Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich. Jednak kiedy myślę o przyszłości, to zawsze zakładam, że wrócę do Gdańska, do mojej rodziny i przyjaciół, do sali w której zaczęłam trenować i pięknej plaży, która jest moim najbardziej ulubionym miejscem do relaksu.

 

 

O autorze

Pawel

Z dyscypliną związany od przeszło 20 lat, od wielu lat dziennikarz aktywnie uprawiający tenis stołowy. Wydawca największych portali pingpongowych w Polsce, Czechach i na Słowacji. Działacz i organizator wielu imprez. Popularyzator tenisa stołowego w naszym kraju.

Podobne Posty

Zostaw komentarz

Twój adres internetowy nie zostanie opublikowany